Koh Mook, Koh Ngai, Koh Kradan – którą wyspę wybrać?

Nasz zimowy wyjazd do Azji nadchodzi wielkimi krokami, a na blogu w dalszym ciągu nie ukazały się wpisy związane z naszą ubiegłoroczną podróżą do Tajlandii. Musimy trochę nadgonić dlatego w dzisiejszym wpisie wrócimy wspomnieniami do naszego pobytu na trzech cudownych wyspach: Koh Mook, Koh Ngai oraz Koh Kradan.

Wyspy poleciła mi moja koleżanka Marta, której z całego serca z tego miejsca dziękuję. Muszę przyznać, że gdyby nie jej szczegółowa relacja i zachwyt nad tym regionem to prawdopodobnie wybralibyśmy bardziej popularne wyspy jak np. Koh Lanta czy Koh Phangan.

 

Jak dotrzeć na Koh Mook, Koh Ngai i Koh Kradan?

My podróżowaliśmy z Krabi, a dokładnie z Ao Nang. i bez problemu załatwiliśmy transport dzień przed planowanym wyjazdem. Transport zarezerwowaliśmy i opłaciliśmy w jednej z wielu agencji turystycznych. Kierowca odebrał nas spod naszego hotelu o godz. 6 rano. Podróż miała trwać sześć godzin ale finalnie trwała około trzech. Mini bus był dla ośmiu osób, dwie już były na miejscu więc od razu mogliśmy ruszyć w trasę. Po około dwóch godzinach dotarliśmy do portu a potem tradycyjną tajską łódką na wyspę Koh Mook.

Jeśli chcielibyście dostać się tutaj z Bangkoku, bez problemu dolecicie tanimi liniami, np. Air Asia do Trang. Następnie na lotnisku można wykupić transport autobusem do łódek, które zabiorą Was na wyspę. Cała podróż z lotniska nie powinna trwać dłużej niż 1,5 godziny.

Którą wyspę wybrać?

Koh Mook

Największa ze wszystkich trzech wysp. Część wschodnia jest dużo lepiej rozwinięta ale plaże nie zachwycają, a wręcz rozczarowują. Co więcej znajdują się tam wypasione hotele z pięknymi plażami na zdjęciach. Rzeczywistość jest jednak trochę inna. Na Koh Mooku mieliśmy zarezerwowane pierwsze dwie noce. Później chcieliśmy się przenieść na jedną z mniejszych wysepek lub do fajnego resortu na Koh Mook. Sami rozważaliśmy przez chwilę zatrzymanie się w jednym z hoteli. Druga część jest bardziej dzika, ma piękną plażę Charlie Beach. Ko Mook był naszą bazą wypadową. Rozważaliśmy przeniesienie się na mniejszą wyspę Koh Ngai ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Ko Mook ma wszystko co było nam potrzebne do szczęścia: sklepiki, piękną, piaszczystą plażę Charlie Beach, mikro infrastrukturę, znajdą się też bary i kafejki oraz restaurację TopHill, w której jedliśmy najlepsze tajskie dania. Co więcej, bez problemu zorganizujecie sobie wycieczkę na dwie mniejsze wyspy, wynajmiecie kajaki aby dopłynąć do Emerald Cave czy na ukryte plaże. Na pewno nie będzie się nudzić!

Dla kogo? Dla osób, które lubią zrobić coś więcej niż leżeć na hotelowej plaży, które lubią się przemieszczać i nie przeszkadza im dojeżdżanie. Co więcej, jest to wyspa na której znajduje się knajpka TopHill, w której jedliśmy najlepsze, najbardziej autentyczne tajskie dania. Mogłabym wrócić na Koh Mook tylko i wyłącznie dla wspaniałego jedzenia w restauracji Top Hill.

Widok na rest Sivalai Beach Resort z łódki
Charlie Beach
Charlie Beach

Koh Ngai i Koh Kradan

Dwie absolutnie rajskie wyspy. Jedyne obiekty, które znajdziecie na wyspach to resorty. Nie znajdziecie tutaj dróg, samochodów, skuterów, sklepów, aptek, lekarza. Są natomiast przepiękne piaszczyste plaże a woda ma wspaniały turkusowy kolor. Można powiedzieć, że na obu wyspach jest po jednej „głównej” plaży przy których znajdują się resorty. Inne plaże są praktycznie niedostępne chyba, że dopłyniecie do nich kajakiem lub łódką. Wyspy położone są na zachód od Koh Mook i dotarcie do nich zajmie Wam około 45 min.

Obie wyspy są przepiękne i trudno zdecydować, która podobała nam się bardziej bardziej. Wydaje mi się, że bardziej zauroczyła nas Ko Ngai dlatego spędziliśmy tam w sumie dwa dni podróżując z Koh Mook łódką. Rozważaliśmy również aby przenieść się na którąś z wysepek na kilka nocy ale ceny hoteli szybko zweryfikowały ten pomysł.

Dla kogo? Dla osób, które lubią odpoczynek w hotelu oraz rajskie widoki.

Koh Kradan
Koh Ngai
Koh Ngai
Koh Ngai

Podobne