Jeden dzień w Kopenhadze – plan zwiedzania!

Macie takie miejsca do których co jakiś czas lubicie wrócić? U mnie tak jest z Kopenhagą. Lubię wracać do tego miejsca jednak za każdym razem uświadamiam sobie jak wiele miejsc mam jeszcze do odkrycia. Ile kawiarni, muzeów, galerii, restauracji, parków, zabytków przede mną. Kiedy mieszkałam w Malmö, do Kopenhagi jeździłam zawsze tylko na jeden dzień. Większość wizyt w stolicy Danii odbywała się kiedy moi przyjaciele, wpadali w odwiedziny z racji mojego Erasmusa oczywiście. Zwykle chodziliśmy w miarę utartym szlakiem ale za każdym razem odkrywałam coś nowego. Raz było to Wolne Miasto Christiania (odkryte w lutym) innym razem zabytkowa część biblioteki, którą odkryliśmy spacerując po Parlamencie.
Jeden dzień w Kopenhadze absolutnie wystarczy, żeby zobaczyć najważniejsze miejsca i przez chwilę poczuć klimat miasta. Co więcej, dzisiejszy plan zwiedzenia Kopenhagi nadaje się do wykorzystania o każdej porze roku! Został przetestowany w sierpniu, wrześniu, listopadzie, lutym, marcu i maju!
Do Kopenhagi latał kiedyś Ryanair ale niestety to połaczenie zostało skasowane. Obecnie najłatwiejszą i najtańszą opcją jest przylot do Malmö. Zresztą wydaje mi się, że nawet kwestia zatrzymania się w hotelu/hostelu będzie tańsza w Szwecji niż w Danii (a przynajmniej w stolicy). Lotów poszukajcie na stronie wizzair.com. Najtańsze bilety od 39zł można kupić nawet jeśli nie mamy Wizz Discount Club. Takie połączenie to świetny pomysł na dłuższy weekend np. majowy. Wtedy idealnie sprawdzi się mój jednodniowy plan zwiedzania Kopenhagi.
Naszą podróż zaczynamy więc z Malmö od kupienia biletu w dwie strony z Malmö do Kopenhagi (koniecznie w dwie strony – wtedy wychodzi taniej i najlepiej posiadając już wcześniej zakupioną kartę JOJO, a jeszcze lepiej jeśli jesteśmy we dwójkę – wtedy polecam wziąć bilet DUO albo double w dwie strony. Wtedy po prostu dwie osoby jadą na jednym bilecie). W pakiecie z takiego biletu dostajemy darmową komunikację w ciągu 24h w Malmö i Kopenhadze. Korzystałam z tego wprawdzie tylko raz ale działa okej. Przykładowo przy wejściu do metra na stacji głównej, nie musimy wcale pokazywać ani przybijać nigdzie biletu. Należy go jednak mieć w gotowości ponieważ zdarzają się kontrole. Mandat w Skandynawii to nie jest coś o czym marzymy – uwierzcie, wiem co mówię! W Malmö jest to o tyle wygodne, że nie musimy już kupować kolejnych biletów po powrocie. Bilet z kartą JOJO kosztuje 198kr w dwie strony, jeśli wybierzemy opcję duo wychodzi wtedy jeszcze ciut taniej na osobę.
Podroż z Malmö do Kopenhagi trwa około trzydzieści minut. Pamiętajcie, żeby przy przekraczaniu granicy mieć koniecznie ze sobą dowód osobisty albo paszport. Szwecja wprowadziła kontrole na granicy z powodu fali napływających imigrantów. Czy jest nadal? Nie wiem ale przez cały mój pobyt w Szwecji niestety była, co zabierało kilka (albo kilkadziesiąt) dodatkowych minut w drodze z/do Kopenahagi. Wracając jednak do tematu!

Wysiadamy na dworcu głównym i kierujemy się w stronę siedzimy duńskiego parlamentu – Christiansborg. Wychodząc możemy zboczyć troszkę z drogi, przejść ‚sekretnym przejsciem’ i obejrzeć przepiękna bibliotekę. Tam też znajduje się fontanna i uroczy domek i schodki dla kaczek.

Kiedy obejdziemy bibliotekę pojawia się przed nami jej druga cześć. Nowoczesny, szklany budynek jest połączony z zabytkowym.

Wolne Miasto Christiania

Spacerem idziemy wzdłuż kanału, przechodzi przez most i znajdujemy sie w dzielnicy Christiania, która jest znana jako Wolne Miasto Christiania. Historia dzielnicy jest bardzo ciekawa a samo miejsce uchodzi za kontrowersyjne. Dlaczego? Ponieważ Christiania to taki mały Amsterdam w centrum duńskiej stolicy. Nie wdając się zbytnio w historyczne szczegóły, dzielnica zajmuje obszar dawnych koszarów byłej jednostki wojskowej, na którym osiedlili się w latach 70tych hippisi. Społeczność się rozrosła do tego stopnia, że na terenie dzielnicy powstały szkoły, przedszkola a mieszkańcy mają własne prawo, płacą swoje podatki itd. Własne prawo mieszkańców Christiani przejawia się chociażby w zakazie jeżdżenia samochodem. Większość turystów kieruje się na na słynną Pusher Street, gdzie spotkać można dealerów, bez problemu można kupić miękkie narkotyki a panowie w kominiarkach pilnują porządku ze swoimi pitbullami bez kagańców. Jeśli traficie do Christianii musicie trzymać się dwóch najważniejszych zasad. Po pierwsze nie wolno robić zdjęć a po drugie nie wolno biegać. Pierwsza zasada jest oczywista ze względu na charakter miejsca. Druga zaś wydaje się być absurdalna. Wytłumaczenie jest proste: osoba, która biega jest podejrzana (złodziej albo policjant – odpowiednie skreśić). W Christianii byłam dwa razy ale nie odczułam specjalnego, realnego zagrożenia 😉 Jest to dziwne miejsce w którym zdecydowanie można się poczuć nieswojo. Nie wiem z jakiego powodu to miejsce jest aż tak dużą atrakcją turystyczną.

Copenhagen Street Food Market

Następny przystanek: Copenhagen street food market. Moje ulubione miejsce na jedzenie w całej Kopenadze! Jeśli lubicie food truck’i to jest miejsce dla Was. Wybór jedzenia jest ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie. Od tajskiego, po koreańskie, przez amerykańskie burgery, falafel a także zdrową proteinową kuchnię (którą ja zawsze wybieram!).

 

Nyhavn

Nyhavn, czyli Nowa Przystań to zdecydowanie wizytówka miasta i miejsce w którym zrobimy sobie „pocztówkowe” zdjęcie. Jest to bardzo turystyczne miejsce ale nie sposób je ominąć nawet jeśli mamy tylko jeden dzień w Kopenhadze. Kto by zresztą chciał to robić skoro jest tam tak pięknie. W porcie znajdziemy mnóstwo klimatycznych knajpek i kawiarni, gdzie można napić się najdroższego piwa w życiu czy doświadczyć najgorszej obsługi świata. Jeśli ktoś ma dobre doświadczenia w tym miejscu to proszę dać znać! Dla zdjęć i poczucia ogólnego klimatu Nyhavn warto się tam wybrać. Jeśli chodzi o jedzenie/picie zdecydowanie polecam szukać czegoś jak najdalej od tego miejsca 😉

Opera

Budynek Opery jest dziełem duńskiego architekta Henninga Larsena a jej otwarcie miało miejsce w 2005 r. Budynek Opery jest monumentalny! Całkowita powierzchnia budynku wynosi 41 tys. m2 a sala główna pomieści aż do 1400 widzów! Robi wrażenie, prawda? Ale to nie wszystko. Budynek składa się z czternastu kondygnacji z czego pięć znajduje się pod ziemią. Operę można zwiedzać codziennie. Więcej informacji znajdziecie tutaj i tutaj.

Amalienborg

Zamek Królewski (Amalienborg) jest oficjalną rezydencją duńskiej rodziny królewskiej od końca XVIII w. Jest to miejsce, które kilka razy mijaliśmy z Albertem zupełnie nie świadomi w jak ważnym miejscu jesteśmy (sic!). Kiedy wkońcu ktoś mnie zapytał czy byliśmy na zamku królewskim okazało się, że byliśmy tam dobre trzy albo cztery razy. Wtedy przejście przez rezydencję duńskiej rodziny królewskiej weszło na stałe do trasy zwiedzania Kopenhagi.
Zmiana warty odbywa się tutaj codziennie w południe, a pałac można zwiedzać praktycznie o każdej porze roku (od maja do października od 10-16). Będąc w tej okolicy warto również zajrzeć do Kościoła Fryderyka, znanego również pod nazwą Kościoła Marmurowego. Nie sposób jest go nie zauważyć stojąc na placu Amalienborgu. Wyróżnia go niezwykła, największa w całej Skandynawii kopuła, która została zaprojektowana na wzór kopuły bazyliki św. Piotra w Watykanie.

Mała Syrenka

Mała Syrenka to kolejny symbol Kopenhagi, który nie sposób odpuścić będąc na jeden dzień w Kopenhadze. Pamiętam swój pierwszy raz w Kopenhadze i wielkie rozczarowanie kiedy nie poszłyśmy z moimi przyjaciółkami zobaczyć pomnika syrenki. Kiedy po trzech latach wróciłam i wreszcie udało mi się dotrzeć do miejsca, które owiane jest niezwykłą sławą i legendą poczułam spore rozczarowanie i zrozumiałam czemu wtedy Julia, moja szwedzka przyjaciółka, nas do syrenki nie zabrała. Nie mniej jednak, jest to miejsce, które warto zobaczyć chociaż raz. Co więcej po drodze możemy zobaczyć słynną fontannę Kobiety, która wjechała w rydwanem w hydrant … przepraszam, oficjalne Fontannę Gefiony.

For Frue Kirke

W tym momencie najważniejsze punkty zwiedzania mamy już za sobą! Spacerem zmierzamy do Dzialnicy Łacińskiej, czyli jednego z moich ulubionych miejsc! To właśnie tutaj znajduje się najważniejszy kościół protestancki w Danii, czyli For Frue Kirke. Obok niego znajduje się również rektorat Uniwersytetu Kopenhaskiego, gdzie na początku każdego roku odbywa się uroczysta inauguracja.
Mam nadzieję, że ten jednodniowy spacer po Kopenhadze Wam się spodobał. Jeśli macie jeszcze siłę na więcej, spędzacie w Kopenhadze weekend lub chcecie zobaczyć więcej to w następnych wpisach przeczytacie również o innych fajnych miejscach w Kopenahadze i okolicy!

Podobne