Co się działo w 2016?

2016 to był całkiem niezły rok i to pod wieloma względami. Nasze zaręczyny, ślub najlepszej przyjaciółki, pare naprawdę świetnych wyjazdów i do tego przeprowadzka do Szwecji. W połowie roku opublikowałam wpis podsumowujący pierwsze półrocze, które możecie przeczytać tutaj. W drugiej części roku również działo się sporo. Odwiedziłam miejsca w których w większości nigdy wcześniej nie byłam, poznałam wspaniałych ludzi podczas studiowania w Lund a także sama wcieliłam się w rolę przewodnika po okolicy w której mieszkam.
Mamy początek lutego, a jak jak zwykle w tyle z postami dla Was. Ostatnio moje próby planowania czegokolwiek kończą się fiaskiem także musicie mi to wybaczyć. Dzisiaj w skrócie opowiem Wam co się działo w drugiej połowie 2016 i jakie mamy plany związane z 2017.

Sierpień

Przeprowadziłam się do Malmö! Przyjechaliśmy z Albertem do Szwecji już pod koniec lipca, żebym miała sporo czasu na zaaklimatyzowanie się. Zajęcia na Uniwersytecie w Lund zaczęły się dopiero kilka dni przed końcem miesiąca ale już od połowy trwał tydzień orientacyjny. Cieszę się, że przyjechałam tak wcześnie, ponieważ lato w Szwecji jest naprawdę przepiękne. W sierpniu udało nam się z Albertem pojechać do Kopenhagi oraz odwiedzić Park Narodowy Stenshuvuds.

#forest #stenshuvudsnationalpark #Sverige ??

A photo posted by Anna (@bloszkaaa) on

Wrzesień

Wrzesień był wyjątkowo intensywny. Obfitował w wyjazdy do Polski ze względu na ślub mojej najlepszej przyjaciółki Agnieszki. Wszystko odbyło się perfekcyjnie!
fot. Rafał Wojtaszek/ www.rafalwojtaszek.com
fot. Rafał Wojtaszek/ www.rafalwojtaszek.com

Październik

Październik był kolejnym intensywnym miesiącem. Na początku przeprowadził się do Szwecji mój Albert. Tydzień po jego przyjeździe odwiedzili nas moi rodzice. Po drodze odwiedziłam również moją koleżankę Anię, która była na Erasmusie w Kopenhadze. O jej doświadczeniach związanych z wyjazdem na Erasmusa możecie przeczytać tutaj. Podczas tego jednego dnia odwiedziłyśmy muzeum Louizjana oraz park rozrywki Tivoli. O Kopenhadze ukaże się niedługo wpis. Zaraz po wizycie w Kopenhadze wybrałam się z moimi koleżankami z Lund na mały roadtrip po zachodnim wybrzeżu Szwecji. To był świetny miesiąc!

Listopad

W listopadzie przyjechała do mnie moja przyjaciółka Ola. Poza tradycyjnym zwiedzaniem Malmö i Lund wybrałyśmy się również zobaczyć zamek w Helsingor. Następnie poleciałyśmy razem na parę dni do Warszawy głównie w poszukiwaniu mojej sukni ślubnej. Po powrocie do Szwecji nie siedziałam zbyt długo na miejscu, ponieważ pod koniec miesiąca wyjechałam razem z moimi znajomymi na Koło Podbiegunowe do Finlandii. To był chyba najbardziej oczekiwany wyjazd tego półrocza. Pobyt w Laponii był dla mnie kompletnie nowym doświadczeniem! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę. To naprawdę magiczna kraina!

#give #a #kiss #cutie #Finland #Lapland #saariselkä #breathtaking #instagood #instatravel #Erasmus

A photo posted by Anna (@bloszkaaa) on

Grudzień

Czas na szwedzką sesję! Już drugą w ciągu jednego roku. Rok akademicki wygląda tutaj inaczej. Jest podzielony na cztery kwartały i w ciągu jednego kwartału mam jeden przedmiot. W związku z tym sesję mam w sumie cztery razy w roku. Nie ma jednak tego złego 😉 Nie trzeba zdawać wszystkiego naraz, jak w Polsce. O studiowaniu w Szwecji na pewno czeka Was jeszcze osobny wpis. Zaraz po moich egzaminach, po prawie miesiącu nieobecności wrócił do Malmö Albert, który jak na złość dostał pracę trzysta kilometrów ode mnie 😉 Razem świętowaliśmy Lucia, czyli szwedzkie święto światła oraz polecieliśmy do Polski na Święta Bożego Narodzenia. Czas w Polsce upływa zawsze dwa razy szybciej. Szczególnie jak jestem na krótko ale podczas świątecznego pobytu udało mi się zrobić jeszcze jedną fajną rzecz. Dzień przed Wigilią byłam gościem programu Pokaż nam Świat w TVN24bis. Nagranie miało pójść na żywo ale niestety ze względu na wydanie specjalne jego emisja została przełożona na późniejszy termin. O czym opowiadałam? Możecie zobaczyć tutaj. Jak na pierwszy raz w telewizji to chyba całkiem nieźle. Nie bądźcie dla mnie zbyt surowi 😉 Dwa tygodnie pobytu w Polsce minęły w sekundkę i zanim się obejrzeliśmy byliśmy z powrotem w Szwecji i świetowaliśmy Nowy Rok z naszymi szwedzkimi przyjaciółmi.

Ten rok był naprawdę dobry! Wyjazd na narty z przyjaciółmi w styczniu, zaręczyny w lutym, Kenia z moją przyjaciółką Agą w marcu, Maastricht w kwietniu, babski weekend w Pradze w lipcu, przeprowadzka do Szwecji w sierpniu, szwedzki roadtrip w październiku, Laponia w listopadzie i na koniec super rodzinne Święta w grudniu.

Jakie mamy plany na 2017?

W styczniu kiepsko mi szło planowanie. Zaczęło się od planu przylotu na egzamin w Polsce, ale śnieżyca w Malmö skutecznie pokrzyżowała mi plany. Do Malmö nie wróciłam też w planowanym terminie ponieważ koszmarnie się rozchorowałam. Mam jednak nadzieję, że ten dosyć niefortunny początek roku nie wpłynie znacząco na resztę 😉
Plany na 2017 powoli się kształtują. W większości są związane oczywiście ze Skandynawią. Mam nadzieję, że w okolicy marca/kwietnia uda mi się wreszcie wybrać do Sztokholmu. Planujemy z moimi przyjaciółkami Adą i Agnieszką kolejną edycję babskiego wyjazdu, ale termin ani konkretna destynacja nie jest jeszcze znana. Mam cichą nadzieję, że będzie to moja ulubiona stolica na świecie (if you know what I mean ^^). Poza tym planujemy z Albertem naszą podróż poślubną ale decyzje co i jak ma się odbyć, jeszcze nie zapadły. Musimy poczekać aż oboje zdamy wszystkie egzaminy i dopiero wtedy będziemy mogli zadecydować. Mam również nadzieję, że w tym roku będzie dużo spontanicznych wyjazdów. W zeszłym roku było ich kilka i przynoszą niesamowitą radochę! Polecamy wszystkim 🙂
Tymczasem, mam nadzieję, że 2017 będzie dla Was równie ekscytujący co dla nas!

Podobne