Rok w USA jako Au Pair

Studia to taki fajny czas w życiu człowieka, który można wykorzystać nie tylko na naukę ale również na realizację marzeń. Sama miałam taką możliwość, wprawdzie nie na studiach, a w liceum i nigdy nie żałowałam tej decyzji ani przez chwilę. Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na mały wywiad z moją ciostrą cioteczną Moniką Rajską, która w tym roku wyjechała do Bostonu, gdzie mieszka i pracuje jako au pair.


Skąd pojawił się pomysł wyjazdu do Stanów?

Wyjazd na rok do Stanów zawsze był moim marzeniem, a po liceum jedyną opcją wyjazdu do USA na dłużej jest Work&Travel, jednak nadal jest to tylko parę miesięcy. Przy przeglądaniu blogów, natknęłam się właśnie na program Au Pair.

Jakie masz wrażenia po pierwszych miesiącach mieszkania w USA?

Pierwszym wrażeniem było to, że wszystko tutaj jest ogromne: budynki, samochody, porcje w restauracjach, dosłownie wszystko jest znaczenie większe niż w Europie.

14518325_1269432916422364_1819015172_n

Czym dla Ciebie jest wyjazd jako Au Pair?

Wyjazd jako Au Pair jest nazywany wymianą kulturowo-naukową. Przez cały rok mamy okazję dokładnie poznać kulturę Amerykanów, świętować wraz z nimi święta, których nie obchodzimy w Polsce, spróbować ich kuchni, która nie kończy się 14483958_1269432903089032_1526631166_njedynie na burgerach i hot dogach. Po spędzeniu roku z jedną rodzinką, tworzymy tutaj swój drugi dom i wiążemy się z naszymi hostami, stajemy się poniekąd częścią tej rodziny. Oprócz tego uczymy się samodzielności i odpowiedzialności – zostajemy całkiem sami w obcym kraju, bardzo daleko od rodziny i znajomych, a w dodatku to my musimy zaopiekować się kimś tutaj. W moim przypadku, dzięki temu, że mieszkam tuż koło Cambridge, mam również okazję uczestniczyć w wybranych przez siebie zajęciach, które odbywają się na najlepszej uczelni na świecie, czyli na Harvardzie. Oprócz tego, że jest to niezapomniane doświadczenie, jest to też coś czym mogę się pochwalić w moim CV. Po miesiącu mieszkania tutaj wiem, że pobyt zmieni na pewno nie tylko mój charakter, ale także nauczy mnie wielu nowych umiejętności.

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby wyjechać jako Au Pair?

Warunki jakie należy spełniać by agencja otworzyła profil to przede wszystkim ukończenie 18 roku życia i szkoły średniej, a także doświadczenie w opiece nad dziećmi. Oprócz tego większość rodzin wymaga od Au Pair prawa jazdy. Przed otwarciem profilu agencja przeprowadza z kandydatem interview, który sprawdza znajomość języka angielskiego. Zdecydowałam się wyjechać z pomocą agencji Cultural Care Au Pair, która działa przy znanej mi już wcześniej firmie Education First. Proces aplikacji może wydawać się żmudny i długotrwały – mi od momentu podjęcia decyzji, że chcę wyjechać, do znalezienia rodzinki – zabrało to prawie 5 miesięcy, jednak wiem, że można ten proces mocno przyspieszyć.

Ile kosztuje wyjazd z taką agencją?

Koszty wyjazdu znacznie zmienia się w zależności od tego, którą agencję wybierzemy, a także od rodzaju ubezpieczenia, które wykupimy. W CC samej agencji płacimy około 4 tys zł. Do tego należy doliczyć koszty wizy, zaświadczenia o niekaralności oraz wyrobienie prawa jazdy międzynarodowego.

W jaki sposób wybiera się rodzinę w której będzie się mieszkało w Stanach?

Po uzupełnieniu aplikacji i sprawdzenie jej przez agencję, profil zostaje otwarty. Rodzinki spośród kandydatów wybierają te osoby, które ich zainteresowały. Wówczas na swoim profilu kandydat ma dostęp do aplikacji rodzinki, która go wybrała i dowiedzieć się gdzie ta rodzinka mieszka, ile ma dzieci, czym się zajmuje i jakie zasady panują w ich domu. Po rozmowie przez Skype z rodzinką obie strony muszą podjąć decyzję – czy szukają dalej, czy to już jest ten „Perfect Match”.  Głównym kryterium, którymi ja się kierowałam było to by rodzinka, do której pojadę była sympatyczna i miała maksymalnie dwójkę dzieci. Niektóre moje koleżanki wybierały rodzinkę pod kątem lokalizacji, inne sprawdzały czy zasady panujące w domu potencjalnych hostów są przez nie do zaakceptowania (dużo rodzinek w Stanach ustala dla Au Pair godzinę policyjną). Przy wyborze rodzinki niestety głównie trzeba kierować się instynktem, ponieważ nigdy nie poznamy nikogo w pełni jedynie przez parę rozmów na Skypie. W sytuacji jeśli na miejscu okażę się, że nie dogadujemy się z rodzinką możemy szukać pomocy u naszej LCC, czyli „lokalnej opiekunki Au Pair”, a jeśli nawet ona nie jest w stanie nam pomóc trafiamy do re-matchu, czyli szukamy nowej rodzinki. Rodzinka, u której jestem już prawie miesiąc mieszka pod Bostonem w stanie Massachusetts. Hości mają dwie córki w wieku 7 i 10 lat.

 

Jakie są Twoje obowiązki na codzień?

Według mojego „grafiku” wstaje rano o godzinie 7. Przygotowuje dla dziewczynek przekąski i zawożę je do szkoły. Około godziny 17 odbieram je z zajęć pozalekcyjnych. Według grafiku pracuje około 15 godzin w tygodniu i oczywiście weekendy mam całkowicie wolne.

Jakie masz plany podróżnicze?

W weekendy podróżuje samochodem do najbliższych miast takich jak Filadelfia, Waszyngton, Nowy Jork czy Atlantic City. Oprócz tego w czasie roku mieszkania u rodziny przysługują mi dwa tygodnie płatnego urlopu, w czasie którego mogę podróżować dalej.   W planach mam oczywiście zachodnie wybrzeże, festiwal Coachella, Hawaje i Meksyk. Po skończeniu programu, każdej Au Pair przysługuje tzw. travel month, który w całości może przeznaczyć na podróżowanie po Stanach Zjednoczonych.

 

Przy okazji zapraszam Was wszystkich na kanał Moniki na YouTubie gdzie co jakiś czas wrzuca swoje vlogi z USA 🙂

 

Podobne

  • Wolves On The Road

    Moja koleżanka pojechała do USA z work&trevel i miała pracować w wesołym misateczku. Praca była ale na znacznie krótszy okres czasu i musiała wziąć kredyt studencki na ten pobyt. Przynajmniej potem wpadła na świetny pomysł i wynajęła samochód razem z 2 dziewczynami i udało im się naprawdę wiele zobaczyć 🙂

  • Świetny pomysł na wywiad. Bardzo przydatne i inspirujące informacje. Ach szkoda, że moje lata studenckie minęły zanim wciągnęło mnie podróżowanie, teraz bym inaczej wykorzystała ten czas. Pozdrawiam:)

  • Lisy w drodze

    Głupio to zabrzmi, ale „za moich czasów”..:) wyjazdy zagraniczne nie były czymś naturalnym, jak to dzieje się obecnie. Gdybym urodziła się teraz lub chociaż 15-20 lat temu czerpałabym pełnymi garściami z życia i z takich zagranicznych okazji. Super że wyjechałaś!

  • Zdecydowanie wszystkim młodym ludziom polecam taki rok za granicą, mozna się dużo nauczyć, usamowdzielnić i mieć różne przygody. Bardzo mi sie spodobał ten wywiad, bo dziewczyna jest fajna i miło się o niej czyta

  • Dla wielu ludzi jest to super opcja aby wyskoczyć, oderwać się, poznać świat i jeszcze zarobić, więc skoro jest taka możliwość, należy ją brać! 🙂

  • Patrycja Bąk

    Znajoma była w programie au-pair i zaraz po maturze pojechała do USA na półroczny kontrakt, a potem kilka miesięcy zwiedzała Stany. Świetny sposób na poznanie kultury, zarobienie pieniędzy i zwiedzenie kawałka świata 🙂

  • Jestem zdania, że im więcej wyjazdów, w czasie gdy jeszcze praca nie uśmiechnie się do nas i etatowo nie uściśnie, tym lepiej. 🙂 Teraz jest tyle możliwości, że tylko jechać, jechać, jechać 🙂