Pół roku 2016 za nami, co dalej? Podsumowanie i plany

Od jakiegoś czasu na blogu zapanowała grobowa cisza. Ilość nauki w ostatnim czasie odebrała mi niestety jakąkolwiek wenę do pisania. Nie chciałam wspominać wszystkich wspaniałości ostatnich tygodni, żeby po chwili usiąść do kodeksów, ustaw i orzeczeń. Dzisiaj wracam do Was z nowym wpisem, a niedługo na blogu pojawi się bardzo dużo zmian! Śledźcie koniecznie. Mam sporo nowych pomysłów, super plany na najbliższe pół roku i dużo zapału do ich realizacji. Zanim jednak przejdziemy do sedna. Chciałabym Was zaprosić na małe podsumowanie minionego półrocza.
A działo się niemało!

STYCZEŃ

Początek roku był bardzo intensywny ponieważ pojechaliśmy na narty do Austrii. Świetna ekipa, genialna dolina, ostre krawędzie – czyli wszystko to, co narciarzowi bądź snowboardziście potrzebne jest do szczęścia. Narty to moja wielka pasja i staram się przynajmniej raz w roku w góry zimą pojechać. W tym roku byliśmy w mojej ulubionej miejscowości – Mayrnfohen, w dolinie Zillertal w Austrii. Z tego wyjazdu powstały dwa wpisy
ślub

LUTY

Luty to miesiąc przełomowy w naszym życiu. Zapadają pierwsze decyzje na kolejne miesiące ale i na całe życie. Zaręczamy się z Albertem na sopockiej plaży. Zimno, romantycznie, pusto i pięknie. Lepiej być nie mogło. W Sopocie spędziliśmy w sumie dwa dni. Prosto z Sopotu jedziemy pociągiem do Warszawy a potem do rodziców, do naszego rodzinnego Kutna 🙂
FullSizeRender

MARZEC

Tego się nikt nie spodziewał ponieważ decyzja zapadła niecały miesiąc wcześniej. Lecimy z moją przyjaciółką do safari do Kenii. Spędziłyśmy tam w sumie tydzień, z czego aż trzy dni na safari, a cztery dni w hotelu. Wybrałam się jeszcze do miasta Mombasa. Poza tym rozkoszowałyśmy się przepięknymi kenijskimi plażami i relaksowałyśmy przed nadchodzącym naukowym armagedonem.
.

KWIECIEŃ

Kwiecień rozpoczął się równie intensywnie. W drugi weekend wybrałam się odwiedzić moją przyjaciółkę w Maastricht w Holandii. Był to mój drugi pobyt w tym cudownym miasteczku i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę, pomimo iż, moja przyjaciółka Martyna przeprowadza się do innego kraju.
IMG_9169

MAJ + CZERWIEC

Co tu dużo gadać. Od połowy kwietnia do pierwszych dni lipca trwał nieustający maraton naukowy. Uwielbiam studia na prawie, jeśli wyłączymy z nich okres sesji, który nieźle potrafi dać w kość. Tak czy siak, wszystko pozaliczane, pozdawane, indeks oddany, i co teraz?

Czas na wyprowadzkę! 

Tak, tak… Wyprowadzam się już niedługo do Szwecji do miasta Malmö, gdzie będę mieszkała przez najbliższe dziesięć miesięcy mojego Erasmusa. Studiować będę na Uniwersytecie w Lund ale w Malmö mieszka moja przyjaciółka Julia. Szczerze, nie mogę się doczekać! Ale zanim przeprowadzka, czeka mnie kilka wyjazdów. Już niedługo ruszam z moimi dwoma przyjaciółkami – Agnieszką i Adą do Pragi. Będzie to nasz ostatni wspólny wyjazd w stanie wolnym. Aga niedługo wychodzi za mąż, a w przyszłym roku i ja 🙂 Po powrocie z Pragi prawdopodobnie pojedziemy do rodziców i na trochę nad jezioro. Nie ma tam zasięgu więc będzie to idealny moment, żeby odpocząć od dużego miasta, Internetów, hałasu itd. Nie możemy się doczekać. Na naszą czwartą rocznicę w tym roku wybieramy się z Albertem po raz pierwszy do Budapesztu! Zaraz po powrocie z Węgier, wracamy do domu pakować walizki i wałówkę do Szwecji.

Coś czuję, że druga połowa roku będzie równie intensywna i ekscytująca co pierwsza! Trzymajcie kciuki!

Podobne

  • Rany, pierwsza połowa roku była super, ale druga zapowiada się jeszcze lepiej! Baw się dobrze, niech Erasmus będzie z Tobą! 😀

    • Dzięęęęki <3 pierwsza połowa roku była faktycznie nieziemska 🙂 Nie mogę już się doczekać nowych wyzwań związanych z Erasmusem 🙂

  • Pingback: Co się działo w 2016? - Hey World()