Everglades, czyli polowanie na aligatory!

Dojechaliśmy z Key West’u do Everglades! Park Narodowy Everglades jest położony w południowej części Florydy i jest to największy obszar dzikiej przyrody subtropikalnej w USA! 
Nie wiedziałam czego się spodziewać jednakże perspektywa egzotycznej przyrody i aligatorów przebiegających przez drogę była na prawdę ekscytująca! 
Z Key West’u do Everglades musimy liczyć ok. pięciu godzin jazdy, google maps pokazuje cztery godziny dwadzieścia trzy minuty ale na pewno nie raz się zatrzymacie chociaż na dwie minuty, zeby zrobić jakieś zdjęcie wracając z Key West’u albo zwolnicie samochód, żeby nawet zza szyby podziwiać widoki. Warto w tym miejscu wspomnieć o niestandardowej trasie! Jedziemy Tamiami Trail na zachód i w pewnym momencie skręcamy z głównej drogi i jedziemy takim lekkim objazdem:

Ta trasa jest zdecydowanie ciekawsza od standardowej drogi. Na pewno nie jest to skrót, ale praktycznie gwarantuje nam spotkanie „oko w oko” z dziką zwierzyną. Swoją drogą jeśli spotkacie aligatora – zwiewajcie! One są bardzo szybkie i z własnego doświadczenia wiem, że nawet jeśli te kilkanaście metrów według Was zapewnia Wam bezpieczną odległość to się mylicie. 

My dotarliśmy do Everglades City popołudniu, zameldowaliśmy się w hotelu Everglades City Motel. Pierwsze wrażenie nie jest powalające – taki sobie motelik. Jednakże, pokoje są odnowione, standard niezły, działa WiFi i na dodatek Pan w recepcji słysząc, że jesteśmy z Polski zaczyna nam gratulować tak wspaniałego strongmana jakim jest Mariusz Pudzianowski. Warto dodać, że miał on korzenie azjatyckie i był ode mnie dwie głowy niższy (mam 1,68) więc uwielbienie w stronę naszego narodowego dobra Mariusza P. było troszkę creepy… ale OKEJ! Wszystko robi dobre wrażenie. Co więcej, miejsce w którym nocujemy oferuje nam zniżkę na przejażdżkę airboat’em! 
Czemu airboat jest taki super i o co chodzi?
Airboat jest to w zasadzie normalna łódka. Z tą różnicą, że w każdej łódce siłą napędową jest silnik który miesza wodę albo ramiona jakiegoś przystojniaka z epoki wiktoriańskiej. W airboacie silnik znajduje się w tylnej części całej łódki i napędza wielkie śmigło mieszające nie wodę, a powietrze. Robi to z taką siłą, że nic nie jest w stanie go zatrzymać. No może tylko brak paliwa. Zapytacie dlaczego jest to wykonane w ten sposób, przecież wszystkie najszybsze łódki świata mieszają wodę, największe statki świata mieszają wodę, najgroźniejsze łodzie podwodne też mieszają wodę. Więc po co ten akurat airboat tak zawzięcie miesza powietrze? A no dlatego, że na bagnach Everglades nie jest zbyt głęboko. Pod lustrem wody czai się cała masa wodorostów, rybek, aligatorów i innych rzeczy, których nie chcielibyście wyplątywać z tego czegoś co mieszałoby wodę. Dlatego właśnie airboat jest wyposażony w wielkie śmigło o średnicy ok 1,5 metra umieszczone na poziomie pokładu w siatkowej obudowie, aby móc bez przeszkód pływać po bagnach, a nawet prześlizgiwać się po stałym lądzie gdyż nic pod pokładem nie jest w stanie go unieruchomić.

Następnego dnia rano wybieramy się więc na wycieczkę, zakładamy specjalne nauszniki, żeby nie stracić słuchu i ruszamy na polowanie na ALIGATORY! No dobra… może trochę przesadziłam ale na pewno będziemy spróbowali je wypatrzeć w gąszczach Everglades. 
Tego samego dnia ruszamy także w dalszą drogę. Następny przystanek: Sanibel Island i St. Peterburg.

Podobne