(Nie) Zgub się w Paryżu!

     Jeśli jedziesz pierwszy raz do Paryża na pewno masz nadzieję, że uda Ci się zobaczyć wszystko co tylko możliwe. Masz świetnie zaplanowaną wycieczkę, trzy przewodniki przeczytane, wydaje Ci się, że już znasz to miasto, chociaż jeszcze tam nie byłeś. Muszę Cię rozczarować – nic bardziej mylnego. Chociaż ja również miałam takie wrażenie, zarówno przy pierwszym, jak i przy drugim wyjeździe. Dopiero kiedy pobyłam w Paryżu trochę dłużej zrozumiałam, że najfajniejsze w tym mieście jest to o czym nie przeczytamy w przewodniku. A odkrywa się za każdym razem coś nowego. Zatem jeśli jedziesz na kilka dni musisz wiedzieć kilka rzeczy:
 La prémiere chose: Paryż jest wielki. Jest gigantem. W Paryżu mieszka ponad dwa miliony osób, a w całej aglomeracji paryskiej ponad dwanaście! Co więcej, co roku jest odwiedzany przez ponad trzydzieści milionów turystów! Robi wrażenie? Na mnie spore. Chociaż po chwilowym zastanowieniu myślę sobie, że nie przecież nie jest tak źle. Ilość ludzi nie przytłaczaNo chyba, że ustawimy się w kolejce do wjazdu na Wieżę Eiffla albo wybierzemy się na zakupy na Champs Elysees.
La deuxième chose: pogódź się z myślą, że nigdy do końca nie zwiedzisz tego wspaniałego miasta! Poznałam wielu Paryżan, którzy pomimo, iż mieszkają tam od urodzenia, nie znają wielu miejsc i odkrywają je prawie jak turyści. W Paryżu znajdziemy niezliczoną ilość kawiarni, restauracji, galerii sztuki etc. Właśnie dlatego kocham wracać do tego miasta – zawsze mam szansę odkryć coś nowego.
La troisième chose: Załóżmy, że jesteś w Paryżu trzy dni. Zastanów się czy naprawdę musisz odhaczyć” przewodnikowe TOP10. Weźmy na przykład Luwr, to dawny pałac królewski, który obecnie jest muzeum sztuki o powierzchni ponad 60 tysięcy metrów kwadratowych. W jego kolekcji znajduje się około 300,000 tysięcy dzieł sztuki. Ciężko będzie zobaczyć to wszystko w kilka godzin. Nie będę nikogo przekonywać, że nie warto, bo warto. Ja bym przeznaczyła jeden cały dzień przy np. pięciodniowym pobycie, ale raz w życiu wystarczy. (Ważna sprawa: osoby poniżej 26 roku życia zamieszkałe na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą bezpłatnie!)
La quatrième chose: Paryż jest naprawdę piękny, zadbany, a wręcz oszałamiający. W zeszłe wakacje spędziłam średnio dwie godziny dziennie na samym spacerowaniu. Mój rekord to ok. dziewięć godzin chodzenia. Znajomi z którymi się spotkałam mieli naprawdę świetny przewodnik – spacerownik. Szliśmy trasą z Trocadero, przez Pola Marsowe, Plac Inwalidów, dzielnicę Łacińską, Ogrody Luksemburskie aż do Montparnasse. Cały dzień zwiedzania, a wydane tylko 10 euro na wjazd na najbrzydszy budynek Paryża z którego jest najpiękniejszy widok na miasto.

Trzymam się jednej prostej zasady przy jakimkolwiek zwiedzaniu: luz, luz, luz. Nie musisz zobaczyć wszystkiego. Ja np. pierwszy raz byłam w Musee dOrsay w zeszłe wakacje czyli podczas piątego pobytu w Paryżu! Było fajnie ale byłam tak zmęczona przepychaniem się z innymi turystami, że już dziękuję bardzo. Dobrze, że wejście również było za darmoszkę. Wszystkim wybierającym się po raz pierwszy do Paryża polecam zatem zwiedzanie-spacerowanie – zwiedzicie dzięki temu dużo więcej niż Wam się wydaje. I przede wszystkim najważniejsze: nie traćcie czasu na stanie w kolejkach! Odkryjecie dużo więcej omijając je szerokim łukiem!


Podobne

  • A ja naiwna planuję wyjazd na trzy dni 😉 No nic, zwiedzę drogę z i na lotnisko oraz może jedną atrakcję 😉

  • Spokojnie dasz radę parę rzeczy zobaczyć :)) tylko trzeba wiedzieć co wybrać jeśli masz tak mało czasu 🙂 pozdrawiam