Zrób TO w Paryżu!

Paryż to moje drugie ulubione miejsce na ziemi. Wracam tam kiedy tylko mogę. Mam swoje małe tradycje. Nie czuję się tam turystką. To pewnie też dlatego, że nie jeżdżę do Paryża w celu zwiedzania, a w celu nauki francuskiego. Miasto odkrywam przy okazji. Najbardziej sprawia mi frajdę, kiedy przez dwa tygodnie w roku mam możliwość pożyć jak Paryżanka. Powłóczyć się po mieście. Poobserwować ludzi, posiedzieć na ławce w Ogrodach Luksemburskich czytając książkę, czy wyjść ze znajomymi wieczorem na wino. 


Przedstawiam Wam moją Subiektywną listę ośmiu rzeczy, które musisz zrobić w Paryżu!

1. Objadaj się świeżymi croissantami, brioszkami, eklerkami – tylko w Paryżu. One nigdzie indziej nie smakują tak wykwitnie. Do tego mała kawa i jesteśmy gotowi do drogi.
Najpyszniejsze eklerki na świecie – L’éclair de Génie znajdziecie w Le Marais
2. Zjedz naleśniki w Dzielnicy Łacińskiej. A robi się to tak: bierzemy naleśnika na wynos, idziemy w stronę fontanny Sant-Michel, prosto na most i naszym oczom ukazuje się cudowna Notre-Dame. Voila! Najlepsza sceneria do konsumpcji najlepszych naleśników na świecie!

Tu akurat naleśniki w wersji „stacjonarnej” w mojej ulubionej knajpce Creperie de Cluny
3. Pospaceruj po Montmartre – banał? Ja uwielbiam sama spacerować po uliczkach tej dzielnicy. Koniecznie trzeba tutaj zajrzeć do słynnej kawiarni z filmu Amelia – Café des Deux Moulins. Ceny zaporowe, ale cappucino mają boskie! Raz można!


4. Odwiedź Colette – trzy piętrowy sklep w którym znajdziemy najnowsze kolekcje ubrań, butów, książki o modzie, sztuce etc. oraz modne gadżety. Ceny obłędne – ale warto się tam przejść i poczuć urok tego miejsca. Uwaga: dużo turystów!

5. Zjedz kolację u Chartiera! Kolejka nie może Was odstraszyć! Kiedy pierwszy raz wybrałam się tam na wieczorny posiłek, kolejka miała kilkanaście metrów! Jednak bardzo szybko się porusza, kelnerzy wychodzą i mówią, ze np. w tym momencie jest wolny stolik tylko dla dwóch osób. W ten sposób w gigantycznej kolejce stałam w sumie 10 minut. Menu jest po francusku, także koniecznie zabierzcie ze sobą słownik jeśli nie znacie francuskiego! Można też „obczaić” wcześniej je na stronie. Ze słodkości polecam Baba Rum! 



6. Spróbuj makaroników – nie zjeść makaroników będąc w Paryżu to chyba tak, jak nie zobaczyć Wieży Eiffla! Moje ulubione są produkcji cukierni Laduree. Jednak nie polecam ich zatłoczonego sklepu na Champs Elysees. Wybierzcie się do dzielnicy Saint-Germain-des-Prés, przy słynnym kościele należy kierować się w stronę Sekwany następnie iść Rue Bonaparte i na rogu z Rue Jacob znajdziemy mały sklepik z najsłynniejszymi makaronikami na świecie.


7. Napij się wina pod Luwrem/Wieżą Eiffla– brzmimało elegancko, ale nie ma lepszego sposobu na spędzenie wieczoru w Paryżu. Nigdy nie wiem jak to dokładnie wygląda i czy na prawdę jest to legalne, ale podobno póki nie robi się awantur, można sobie spokojnie pić w miejscach publicznych. Z przyjaciółmi zawsze kupujemy butelkę wina np. w Monoprix (możemy od razu poprosić o otworzenie butelki! – jeśli zapomnimy – można wejść spokojnie do jakiegoś baru, Tabacu albo sklepu i zapytać ładnie najlepiej po francusku „Est-ce que possible d’ouvrir la bouteille, s’il vous plait?”

8. Weź lunch na wynos! i zjedz go np. w ogrodach Tuilleries lub Luksemburskich. Można też zrobić piknik na polach marsowych – jednak tam jest bardzo dużo turystów. W zeszłym roku odkryłam, że trawa została totalnie wydeptana, więc co najwyżej możesz usiąść na gołej ziemi. Ostatnio odkryłyśmy z koleżanką Planet Sushi – znajdziecie je w kilku lokalizacjach w Paryżu. Polecam okolice podparyskie np. Boulogne. Bierzemy sushi na wynos, a potem ruszamy w stronę lasku Bulońskiego. Przepięknie jest tam latem.

Ogrody Luksemburskie
Właśnie zorientowałam się, że większość polecanych przeze mnie rzeczy to jedzenie i picie! Ja pozwalam sobie na te przyjemności w Paryżu. Jestem hedonistką dobrego jedzenia, a w Paryżu go nie brakuje – wystarczy się potem wybrać na długi spacer i regularnie biegać po schodach w metrze by zapomnieć o spożytych kaloriach. To w końcu sekret świetnych figur Paryżanek!


Podobne

  • Ada

    bardzo mi się podoba ten post, aż chce się jechać do Paryża i zrobić te wszystkie rzeczy ! 😉

  • Cieszę się! 🙂

  • Anonimowy

    Aniu, jaki rodzaj noclegu rekomendujesz w Paryżu ?

  • Anonimowy

    A ja uważam, że blog bardzo ciekawy i aż chciałoby się tam pojechac i pomarzyć, ale…. autorka musi mieć dużo czasu i bogatych rodziców skoro stac ją na takie wojaże 😉

  • Anonimowy

    Tak pięknie wszystko opisujesz w postach, że czuję się jakbym sama tam była! 🙂 uwielbiam Twojego bloga! Czekam na więcej 🙂

  • Anonimowy

    Sponsorzy: rodzice?

  • Będąc fanką tego miejsca, muszę polecić jeszcze jedno miejsce. Monmartre i pierwsze muzeum jakie tam odwiedziłam, mianowicie muzeum erotyzmu. Szczególnie smakuje w nocy. Mało romantyczne, ale odkrywa tą szaloną stronę seksualności, o którą boimy się zapytać. Fajna zabawa! Mogę podesłać zdjęcia 😉

  • po części tak 🙂 jestem studentką więc nic dziwnego 😉

  • studiuję dziennie, pracuję i mam sporo innych obowiązków 🙂 czas na podróże musi się znaleźć 🙂 nigdy sobie tego nie odmówię 🙂

  • ja zwykle nocowałam w rodzinach goszczących, można szukać miejsc w akademikach lub na stronach typu airbnb 🙂
    ja nie mieszkam w hotelach więc jeśli o to chodzi to nic nie polecę 🙁

  • byłam w Amsterdamie i raz wystarczy 😀 pozdrawiam! 🙂

  • Ciekawy wpis 🙂 Chyba właśnie zainspirowałaś mnie do zrobienia listy must do, do lipca, kiedy opuszczę Paryż 🙂

  • ale super! Długo już jesteś? 😀

  • Jestem pewna, że zamawiałam newsletter, zatem komentuję z opóźnieniem…

    Zdjęcie nr 1 zachwyca kompozycją barw (ukradnę je na tapetę :P), zaś opisy są niezwykle inspirujące.

    PS. Po sesji koniecznie umawiamy się na jakieś Chardonnay 🙂